Turystyka medyczna - NFZ ogranicza Polakom dostęp do klinik zagranicznych

Kolejki w polskiej służbie zdrowia należą do najdłuższych w całej Europie. Od października 2013 roku zacznie obowiązywać unijna dyrektywa, według której Polacy będą mogli leczyć się w państwach UE w ramach ubezpieczenia w NFZ. Dla wielu osób to duża szansa na poddanie się zabiegom, na które w kraju musiałyby czekać od kilku do kilkunastu miesięcy, a nawet parę lat. Niestety, Ministerstwo Zdrowia obawia się, że unijne przepisy zrujnują budżet funduszu. Z tego powodu w założeniach do ustaw przystosowujących nasze prawo do unijnego znajdują się liczne ograniczenia mające utrudnić chętnym leczenie za granicą.

Autor
Czas czytania
1 min.

Według założeń dyrektywy unijnej “Pacjenci bez granic” od 25 października 2013 roku każdy ubezpieczony mieszkaniec Polski miał mieć możliwość leczenia się na terenie całej Unii w ramach NFZ. Tymczasem resort postanowił ograniczyć Polakom możliwość zagranicznych wyjazdów w celach leczniczych. Intensywnie pracuje nad listą usług medycznych, za które polscy pacjenci nie otrzymają zwrotu od NFZ. Jak wynika z informacji DGP, jest już na niej ok. 100 procedur.

Kto będzie chciał skorzystać z zagranicznego leczenia?

Według szacunków resortu zdrowia co piąty Polak będzie zainteresowany leczeniem za granicą. W tej grupie znajdują się przede wszystkim mieszkańcy terenów przygranicznych. Ok. 35% polskich turystów medycznych może pochodzić z Zachodniego Pomorza, Śląska i Opolszczyzny. Na zagraniczne zabiegi może zdecydować się co piąty mieszkaniec Podkarpacia, Małopolski i Podlasia oraz co dziesiąty mieszkaniec pozostałych województw. Najbardziej atrakcyjną destynacją są Czechy i Niemcy. Rocznie takie wyjazdy mają kosztować NFZ ok. 200 mln zł.

Obecnie najdłużej czeka się na operację usunięcia zaćmy oraz na zabieg wszczepienia endoprotez stawu biodrowego i kolanowego – od 2 do 3 lat. Operacja kręgosłupa w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia może być wyznaczona za rok lub półtora. Polska turystyka medyczna będzie w dużej mierze dotyczyć właśnie tego typu zabiegów.

Ograniczenia Ministerstwa Zdrowia

Kluczową kwestią jest konieczność uzyskania zgody z NFZ na leczenie za granicą. Na liście reglamentowanych usług znajduje się m.in. diagnostyka z zakresu medycyny nuklearnej, operacja mózgu nożem gamma, badania genetyczne, a także badanie rezonansem magnetycznym i tomografem komputerowym. Lista obejmuje też leczenie drogimi lekami np. w przypadku nowotworów. Natomiast nie trzeba będzie uzyskiwać zgody w przypadku wizyty u lekarzy pierwszego kontaktu oraz w razie chęci wykonania prostego badania, np. USG czy morfologii krwi.

NFZ nie wyda zgody na operację w zagranicznej klinice, jeśli będzie mogła być wykonana w kraju w terminie „nieprzekraczającym maksymalnego dopuszczalnego czasu oczekiwania”. Resort ma kierować się względami medycznymi, ale i gospodarnością wydatkowania środków publicznych, co oznacza poruszanie w każdej sytuacji argumentu finansowego. W 2012 roku fundusz przeznaczył na zagraniczne leczenie obywateli 468 mln zł, z czego wydał 265 mln zł.

Źródło: Gazeta.pl, Nto.pl, Gazeta Prawna

Komentarze (1)

emili 6 lata temu

te przepisy trzeba zaskarżyć do trybunału bo są niezgodne z prawem nikt nie ma prawa odmowy leczenia i jego dostępności Odpowiedz